
Wspominamy dziś Legendę nowotarskiego hokeja. Człowieka, dla którego hokej to była mikstura złożona z pracy, pasji i hobby – On hokejem oddychał.
Tadeusz Kramarz, pseudonim „Wujek”, wychowanek Podhala 

. Urodził się 13 kwietnia 1936 roku w Nowym Targu.
Od początku swoją karierę zawodniczą związał z Podhalem, już w sekcjach juniorskich. Jednakże pierwszy tytuł mistrzowski paradoksalnie zdobył z Legią, to tam dostał szansę na grę w seniorskiej drużynie
. Wrócił do Nowego Targu w 1960 roku. Na tytuł z macierzystym klubem czekał z wielką nadzieją, jak tysiące podhalańskich Kibiców, bowiem to właśnie On jest jednym z „ojców”, pierwszego tytułu mistrzowskiego dla Podhala z 1966 roku
.
Mówił później: „Tego wydarzenia nie zapomnę do końca życia. Mimo, że już raz przeżyłem taki moment z warszawską Legią, to tytuł ten cenię najbardziej. Wywalczyłem go dla ukochanej drużyny, po raz pierwszy dla rodzinnego miasta.”
.
Pod koniec swojej kariery zawodowej, wziął pod swoje skrzydła hokejową młodzież. Zadanie to, tak go zaabsorbowało, że w 1969 roku zakończył karierę zawodniczą
.
W lidze hokejowej rozegrał 13 sezonów, co przełożyło się na występ w 241 meczach i zdobycie 67 goli 
. W Reprezentacji Polski wystąpił 2 razy i strzelił j1 bramkę
.
Z początkiem lat 70-tych przejął dowodzenie w Centralnej Lidze Juniorów, od tego momentu młodzi adepci Szarotek święcili pasmo sukcesów
. W 1975 roku podjął się prowadzenia seniorskiej drużyny z Nowego Targu, szybko znalazł obopólne porozumienie z zawodnikami i tym samym „Szarotki” obroniły tytuł mistrzowski
.
Na tym passa się nie zakończyła, kolejne tytuły sypały się jak z rękawa. W sumie jako trener zdobył 11 mistrzowskich tytułów – 7 z juniorami i 4 z seniorską drużyną
. Od 1970 roku do 1986 roku szkolił wszystkie juniorskie reprezentacje Polski. Jego trenerskie podsumowanie to 162 mecze, w tym 122 wygrane i 10 remisów 
.
Po kłopotach zdrowotnych porzucił karierę szkoleniowca. Jednak w latach 1987-1989 podjął się trenowania II-ligowego klubu z Zagrzebia w Jugosławii 
. Po tym czasie przeszedł na emeryturę. Odszedł 29 października 2021 roku. Został pochowany w rodzinnym mieście 3 listopada 2021 roku.
Źródło zdjęć: Gość Krakowski i J. Sowa
